Nie tak miało być. Miało być szybko, fajnie, w błocie, ale z dobrym wynikiem na mecie. Za to przekonałam się co to jest walka, żeby zmieścić się w limicie i... nie zdążyć...
Na Łemko wybrałam się w piątek po pracy, udało się w miarę ominąć korki i w Krośnie w Biurze Zawodów byliśmy tuż przed zamknięciem. Najpierw odbiór pakietu w Centrum Dziedzictwa Szkła, a potem w namiocie obok wolontariusze sprawdzili wyposażenie obowiązkowe i dopiero wydali chip i numer. Jak widać tu miałam szczęście i 2222 wpadło.


