piątek, 4 marca 2016

Zupa vege z ciecierzycą, jarmużem i orzechami nerkowca


Spróbowałam i zakochałam się. Koniecznie wypróbujcie. Szybka, pożywna, mega smaczna i ma orzechy nerkowca, które uwielbiam.

Przepis znajdziecie tutaj

Smacznego!

czwartek, 25 lutego 2016

I Mistrzostwa Blogerów w Kingrunnera

Co to jest Kingrunner? To pierwsza gra biegowa. Część z Was pewnie w nią już grała, część słyszała, a jest też pewnie grupa nie wie o czym piszę. I to do niej kieruję ten wpis.  
Dzięki zaproszeniu od Polska biega, mogłam wziąć udział w I Mistrzostwach Blogerów w Kingrunnera. Przyznaję, że należałam do drugiej grupy, która znała grę, ale jakoś się nie składało, żeby w nią zagrać.
To był idealny moment dla mnie. Wracam powoli do biegania i takie spotkanie, z innymi biegaczami oraz możliwość startu, chociażby w wirtualnym biegu, mocno motywuje.
Cała impreza miała miejsce w Pook Pasta na warszawskich Kabatach. Dotarłam lekko spóźniona, ale udało mi się jeszcze przed zamknięciem Biura Zawodów. Po sprawdzeniu danych, otrzymałam pakiet startowy:


Dosiadłam się do dziewczyn z Mamy ruszamy, dołączył do nas Adrian - Na dystansie oraz Marcin z Kingrunner'a jako specjalista od gry. Wytłumaczył zasady i zaczęliśmy rozgrzewkową partyjkę. Nie wiem jakim cudem wygrałam, ale pewnie gdzieś po drodze namieszałam. Jak to na maratonie bywa :-) To był dobry znak przed główną rozgrywką.
Zasady na pierwszy rzut oka wydają się trudne, ale jedna, dwie partie i już wiadomo o co chodzi. W grze bierze udział od 2 do 4 osób - wtedy ustalana jest ilość kart do gry. Gra wymaga myślenia i odpowiedniej strategii. Niezwykle wciągająca, dlatego czekałam na rundę eliminacyjną. 

piątek, 29 stycznia 2016

"Sztuka cierpienia" nowa książka od Galaktyki

Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce, nie szukałam recenzji, nie czytałam zapowiedzi. Nawet nazwisko autora nic mi nie powiedziało, bo świat triathlonu to nie mój świat. Ale "Sztuka cierpienia" wciągnęła mnie, przemieliła,  a na koniec wywołała niesamowite emocje i łzy mi leciały z oczu, kiedy kończyłam ją czytać.  

Jeśli myślicie, że to kolejna cudowna biografia, której bohater ma zwyczajnie szczęśliwe życie, to jesteście w błędzie. Sam bohater, czyli Shane Niemeyer, mówi o sobie, że urodził się "w Kolorado, w listopadzie 1975, ale pod wieloma względami tak naprawdę urodziłem się w więzieniu Ada County w mieście Boise, 23 października,  w 2003 roku." Książka opowiada historię narkomana, alkoholika, który dzięki podniszczonej gazecie "Outside", którą dostał w więzieniu, postanawia zmienić swoje życie i zawkalifikować się do mistrzostw świata w Ironmanie w Kona na Hawajach. Wydaje się, że sytuacja jest banalna, ale emocje, jakie opisuje Shane, jak zmieniło się jego życie, jakie błędy w treningach popełniał.. tego nie da się opisać, to trzeba przeczytać.

I wiecie co? Ja to kupuję na tyle, że myślę gdzie by wstawić rower i ... może wreszcie nauczyć się pływać? Może na początek maraton na Hawajach, ale może kiedyś... polecę zobaczyć tą niezwykłą imprezę w Kona i może będę mieć szczęście spotkać gdzieś Shane?

Jeśli potrzebujecie motywacji, inspiracji to ja szczerze Wam polecam tą książkę. Dla mnie jedna z lepszych pozycji w wydawnictwie Galaktyka



 

czwartek, 31 grudnia 2015

To co najważniejsze na koniec... DZIĘKUJĘ!

Ten wpis chciałam napisać już dawno. Siedział z tyłu głowy i dobijał się, żeby wyjść na świat. A ja zastanawiałam się nad jego kształtem. Od czego zacząć? Od kogo zacząć, gdy każdy jest ważny dla mnie... 

Mariusz... Bez niego nie byłoby w ogóle tego projektu. To On namówił mnie na losowanie w Tokio. Był ze mną na maratonie w Berlinie, Chicago i w Nowym Jorku. Wspierał cały czas. Od roku jest też moim trenerem. I najważniejsze - jest moim przyjacielem. Kiedy potrzeba ustawi do pionu, innym razem pocieszy czy da kopniaka w tyłek, jeśli jestem zbyt marudna czy leniwa. Dziękuję Ci za to wszystko, co dla mnie robisz!
 

wtorek, 15 grudnia 2015

jeszcze jedna książka... "Jeszcze jedna mila"

Co ma ta biografia czego nie mają inne? Próbowałam to znaleźć w tej książce, ale jakoś się nie udało. Owszem historia Pam Reed, która kilkukrotnie startowała w najtrudniejszym ultramaratonie Badwater i dwukrotnie go wygrała, jest interesująca i intrygująca, ale nie została pokazana tak w tej książce. Były momenty, że z zapartym tchem czytałam opis wyścigu, czy zdąży, czy jej się uda, ale te emocje, które na pewno towarzyszą w takim wysiłku, nie zostały tutaj przedstawione w taki sposób jak bym tego oczekiwała, jak bywa w innych lekturach biegowych. Nie do końca wiem co tak naprawdę czuła podczas takich biegów, jakie miała myśli w głowie, co robiła w chwilach kryzysu?

czwartek, 3 grudnia 2015

MetaRun by Asics

Wczoraj w warszawskim Sklepie Biegacza na Powiślu premierę miał nowy but od Asics - MetaRun. Na spotkaniu nie brakowało przedstawicieli mediów biegowych, dziennikarzy, blogerów jak i biegaczy ciekawych nowego "cacka" z  Japonii. Gościem szczególnym był Arkadiusz Gardzielewski, który jest ambasadorem marki Asics.
Na miejscu pojawiłam się kilka minut przed godziną 18. Chwilę porozmawiałam ze znajomymi i czekałam z wypiekami na twarzy co też firma ma do zaoferowania. W Polsce jest tylko 120 par tego buta więc gratka nie mała, żeby móc dotknąć i zobaczyć a przede wszystkim przymierzyć. Pierwszym testerem butów był Tomasz Domżalski, który razem z Bartkiem Grzeszczykiem poprowadzili spotkanie.

środa, 2 grudnia 2015

Jak się dostać na maraton marzeń?

Pomysł na ten post podsunął mi Jakub z 100hrmax.pl i myślę, że jest trafiony. Chcecie wiedzieć jakie są warunki / zasady uczestnictwa w "naj" maratonach na świecie? Reguły zmieniają się czasem z roku na rok, w niektórych przypadkach są niezmienne od lat. Poniżej przedstawiam Wam opcje jakie są aby spełnić swoje biegowe marzenie maratońskie.
1Tokyo Marathon



Odbywa się w trzecią lub czwartą niedzielę lutego i jest pierwszym z Wolrd Marathon Majors w roku. Aby dostać się na bieg należy wziąć udział w loterii. Zapisy trwają cały sierpień, a wyniki są znane pod koniec września. Sam udział w loterii jest bezpłatny i nawet gdy wynik jest pozytywny, mamy kilka dni na opłatę. Pakiet startowy to koszt 12 800 Yenów czyli około 400PLN (stan jeśli chodzi o rok 2016).  W cenie jest koszulka techniczna okolicznościowa.
Pod koniec roku mailem otrzymujemy BIP i na jego podstawie, na miejscu, na expo odbieramy pakiet. 
Zapisy są dostępne na stronie: http://www.marathon.tokyo